Gdzie zniknęły zdjęcia z meczu piłkarskiego?

#piłka#nożna#zdjęcia#udostępnianie#liga#turniej
P6 min czytania
Obraz okładki wpisu na blogu „Gdzie zniknęły zdjęcia z meczu piłkarskiego?”.

Poradnik dla trenerów, działaczy klubowych i rodziców, którzy chcą mieć w jednym miejscu zdjęcia z całego sezonu.

Po weekendzie zdjęcia z meczu piłkarskiego rozpraszają się po dziesiątkach telefonów i nikt ich nie zbiera. Tymczasem wystarczy jeden kod QR przy boisku, aby wszystkie fotografie z meczu trafiły w jedno miejsce, w pełnej jakości i bez instalowania aplikacji.

Sobotnie popołudnie w okręgówce...

Jest sobota, druga po południu. Przy boisku stoi dwudziestu rodziców, a połowa trzyma telefon. Juniorzy grają derby z sąsiednią wsią. Atmosfera jak w Lidze Mistrzów — przynajmniej dla tych, którzy są na miejscu.

Tata Kuby stoi za bramką i fotografuje każdy rzut rożny. Mama Janka ma całą serię zdjęć, na których jej syn strzela gola — co prawda był to samobój rywala, ale to nie ma znaczenia. Dziadek bramkarza fotografuje w drugiej połowie coś tabletem.

Po półtorej godziny mecz się kończy. Wszyscy rozchodzą się do domów. A razem z nimi znikają zdjęcia z meczu.

„Wrzućcie je do grupy”

W poniedziałek trener pisze na grupie na WhatsAppie: „Kto ma zdjęcia z soboty? Potrzebujemy czegoś na stronę”.

Odpowiedzi:

Poniedziałek: 👍👍👍 (trzy kciuki, zero zdjęć)

Wtorek: Tata Kuby wysyła trzy zdjęcia. W jakości przypominającej zrzut ekranu zrzutu ekranu.

Środa: „Wyślę wieczorem”. (nie wyśle)

Piątek: Trener się poddaje i publikuje na stronie selfie z szatni.

Miesiąc później klub chce przygotować rocznik. Gdzie są zdjęcia z tego sezonu? W pięćdziesięciu telefonach. Na ośmiu grupach na WhatsAppie. W jednym folderze na Dysku Google, do którego dostęp ma były prezes, choć od dwóch lat nie działa już w klubie. To klasyczny problem ze zbieraniem zdjęć, który zna każdy.

Liga okręgowa nie ma fotografa. Ma coś lepszego.

Ekstraklasa ma akredytowanych fotografów. Twój klub ma rodziców i kibiców, którzy robią równie wiele zdjęć — tylko nikt ich nie zbiera.

A potrzeba tak niewiele.

Wyobraź sobie, że przy wejściu na boisko — albo na płocie za bramką, na ławce, właściwie gdziekolwiek — wisi kartka z kodem QR. Prosty napis: „Masz zdjęcia z meczu? Prześlij je tutaj”.

Rodzic przychodzi, skanuje kod i zaczyna przesyłać zdjęcia. Bez aplikacji. Bez rejestracji. Po prostu otwiera przeglądarkę i wybiera fotografie.

A wszyscy pozostali od razu je widzą. W pełnej jakości. Bez kompresji i wielokrotnego przesyłania.

Jak to wygląda w praktyce?

Przed meczem (2 minuty):

  • Kierownik drużyny tworzy wydarzenie w Partosce.
  • Drukuje kod QR — wystarczy jedna kartka A4.
  • Mocuje ją w widocznym miejscu.

Podczas meczu:

  • Rodzice, kibice i wszyscy pozostali skanują kod oraz przesyłają zdjęcia.
  • Galeria zapełnia się w czasie rzeczywistym.
  • Nawet babcia, która przyszła pierwszy raz, poradzi sobie ze zeskanowaniem kodu QR.

Po meczu:

  • Trener otwiera galerię i ma wszystko w jednym miejscu.
  • Pobiera plik ZIP na stronę, Facebooka i do klubowej kroniki.
  • Wysyła rodzicom link, aby mogli pobrać wybrane zdjęcia.

Cały sezon, nie tylko jeden mecz

Jeśli chcesz, możesz używać jednego kodu QR przez cały sezon. Wieszasz go na płocie we wrześniu, a w czerwcu masz galerię z setkami zdjęć z każdego meczu u siebie.

Koniec z pytaniami: „Kto ma zdjęcia z meczu z Horní Lhotą?”. Wszystko znajduje się w jednym miejscu, w porządku chronologicznym.

A gdy przyjdzie czas na przygotowanie rocznika, posta na Facebooku lub plakatu rekrutacyjnego dla nowych zawodników, masz z czego wybierać.

Wyjazd na mecz? Na to też jest sposób.

Klub kibica jedzie autobusem na derby do sąsiedniego miasta. Czterdzieści osób oznacza czterdzieści telefonów i dwieście zdjęć w ciągu jednego popołudnia.

W drodze powrotnej wyślij na grupę link do galerii. Chętni prześlą zdjęcia jeszcze przed dotarciem do domu. Rano administrator fanpage’a ma kompletną fotorelację i nie musi nikogo o nią prosić.

To rozwiązanie sprawdza się również podczas turniejów, obozów treningowych i sparingów — wszędzie tam, gdzie ludzie robią zdjęcia, a Wy chcecie mieć je w jednym miejscu.

Gdzie umieścić kod QR na boisku?

Im więcej miejsc, tym więcej zdjęć. Najlepiej sprawdzają się:

Płot za bramką — tam stoi najwięcej rodziców. Mają czas i telefon w ręku.

Ławka rezerwowych — zawodnicy, którzy nie grają, również mogą dodać zdjęcia.

Punkt gastronomiczny lub bufet — ludzie czekają i rozglądają się, więc zauważą kod.

Wejście na boisko — pierwszy punkt kontaktu. „O, tutaj mogę dodać zdjęcia”.

Szatnia — dla zakulisowych chwil przed meczem i po nim.

Wskazówka: wydrukuj kod QR na odwrocie biuletynu lub programu meczowego, jeśli taki przygotowujecie. Ludzie zabiorą go ze sobą do domu.

A jeśli ktoś prześle coś, czego nie powinno tam być?

Partoska daje Ci kontrolę:

  • Możesz moderować zdjęcia, zanim zobaczą je inni.
  • Możesz zablokować galerię i udostępnić ją tylko członkom klubu.
  • Możesz usunąć wszystko, co nie powinno się w niej znaleźć.

Nie musisz się więc obawiać. Twój klub, Twoje zasady.

Mały konkurs = duża motywacja

Chcesz, aby ludzie naprawdę robili zdjęcia? Daj im powód.

„Najlepsze zdjęcie miesiąca wygrywa klubowy szalik!” albo „Autor zdjęcia meczu dostaje piwo w bufecie”.

Wystarczy od czasu do czasu wspomnieć o konkursie przez stadionowy system nagłośnienia lub napisać o nim na grupie. Nagle wszyscy zaczynają fotografować, a galeria zapełnia się sama.

Ile to kosztuje?

Pakiet podstawowy jest bezpłatny. Małemu klubowi grającemu w lidze okręgowej w zupełności wystarczy na początek. Jeśli potrzebujecie więcej miejsca lub dłuższego czasu przechowywania, dostępne są pakiety dodatkowe. Bez abonamentu i zobowiązań.

Pełny cennik znajdziesz tutaj.

Następny mecz jest za tydzień

Utworzenie wydarzenia zajmuje dwie minuty. Drukujesz kod QR, mocujesz go na płocie i gotowe.

A w sobotni wieczór? Zamiast wysyłać błagalne wiadomości na grupie na WhatsAppie, otwierasz galerię pełną zdjęć od osób, które były na meczu.

Wszystkie zdjęcia. Jedno miejsce. Pełna jakość.

Utwórz wydarzenie w Partosce

Ten artykuł należy do serii o tym, jak Partoska pomaga klubom sportowym i organizatorom wydarzeń. Organizujesz również bal lub inne wydarzenie towarzyskie? Przeczytaj, jak zebrać zdjęcia z balu w jednym miejscu. Więcej wskazówek znajdziesz na naszym blogu.

Często zadawane pytania

Czy rodzice lub kibice muszą pobierać aplikację?

Nie. Partoska działa przez internet — wystarczy zeskanować kod QR, a strona otworzy się w przeglądarce. Działa na każdym telefonie.

Czy mogę używać jednego kodu QR przez cały sezon?

Tak. Tworzysz jedno wydarzenie, a kod QR pozostaje taki sam. Wszystkie zdjęcia z całego sezonu trafiają w jedno miejsce.

Co zrobić, jeśli na boisku nie ma Wi-Fi?

Przesyłanie działa przez dane komórkowe. Wystarczy zwykły zasięg. Zdjęcia zostaną przesłane nawet przy wolniejszym połączeniu — potrwa to po prostu trochę dłużej.

Jak długo zdjęcia pozostają dostępne?

Galeria pozostaje aktywna, dopóki jej nie usuniesz albo nie wygaśnie pakiet. Partoska nie służy do trwałego przechowywania zdjęć, ale ich eksport jest łatwy. Więcej informacji znajdziesz w opisie funkcji.

Czy możemy używać zdjęć na Facebooku i stronie klubu?

Oczywiście. Pobierz je w pełnej jakości i wykorzystaj w dowolnym miejscu. Są Wasze.

W naszym klubie tylko kilka osób zna się na technologii.

Jeśli potrafią zeskanować kod QR — a umie to nawet dziadek bramkarza — poradzą sobie bez problemu. Bez konfiguracji i logowania.